Dzikie plaże: Irakli, Perla i Chengene Skele
Plaże poza kurortem — Irakli, Perla, Chengene Skele i Agalina. Jak tam dojechać i co ze sobą zabrać.
Irakli, Perla, przylądek Agalina i Chengene Skele to miejsca na tym wybrzeżu, gdzie nie ma rzędów parasoli, muzyki z beach baru ani alei ze sklepami. Wszystkie cztery da się zrobić w jeden dzień ze Słonecznego Brzegu — najbliższe leży jakieś 25 kilometrów stąd, najdalsze około 90 — ale do każdego potrzebny jest praktycznie samochód.
Piszemy to z hotelu w centrum kurortu. Plaża przed nami jest szeroka, wygodna i ma wszystko, co potrzebne, ale dzika nie jest. Jeśli szuka się właśnie dzikości, oto dokąd się jeździ i czego naprawdę się spodziewać — łącznie z tym, co niewygodne.
W skrócie: co gdzie leży
| Plaża | Ze Słonecznego Brzegu | Jaka jest | Infrastruktura |
|---|---|---|---|
| Irakli | ~25–30 km na północ | Długa piaszczysta plaża z wydmami na terenie chronionym | Prawie żadna |
| Chengene Skele | ~50 km na południe | Stara osada rybacka w zatoce, nie plaża w ścisłym sensie | Lokale są, ale plaża jest skromna |
| Przylądek Agalina | ~75 km na południe | Skalisty przylądek z małymi zatoczkami i pasami piasku | Żadna |
| Perla | ~90 km na południe | Szeroka plaża z wydmami przy dawnej rezydencji | Częściowa i sezonowa |
Odległości są drogą, nie w linii prostej. Do Perli i Agaliny jedzie się przez Burgas, w jedną stronę od półtorej do dwóch godzin — trzeba zaplanować cały dzień, a nie sam poranek.
Plaża Irakli
Irakli to najbardziej znana dzika plaża w Bułgarii i najbliższa Słonecznemu Brzegowi. Leży między Obzorem a wsią Emona, u stóp Starej Płaniny dokładnie tam, gdzie góry schodzą do morza. Plaża jest długa, piaszczysta, z prawdziwymi ruchomymi wydmami za nią i z rzeczką, która na jednym końcu wpada do morza.
Teren jest chroniony i należy do europejskiej sieci „Natura 2000”. Właśnie dlatego nigdy nie budowano tu tak jak na reszcie wybrzeża — Irakli było symbolem całego ruchu obywatelskiego przeciwko nadmiernej zabudowie i to ten spór sprawił, że plaża wygląda dziś tak, jak wygląda.
Czego nie ma: stałych parasoli i leżaków, ratowników, pryszniców, utwardzonego parkingu, sklepu. W sezonie zwykle działa jeden lub dwa sezonowe bary i pole namiotowe, ale nie ma co na nie liczyć ani zakładać, że przyjmują karty.
Jak dojechać: z głównej drogi Burgas–Warna, między Obzorem a Banyą, odchodzi w stronę morza droga gruntowa — jakieś dwa kilometry kurzu i dziur. Zwykły samochód przejedzie latem, ale powoli; po deszczu robi się nieprzyjemnie. Autobusy linii do Obzoru zatrzymują się przy głównej drodze, a dalej idzie się pieszo.
Na wydmach w lipcu i sierpniu kwitnie lilia piaskowa — gatunek chroniony. Po wydmach się nie chodzi i kwiatów się nie zrywa. W pobliżu jest przylądek Emine, najdalej na wschód wysunięty punkt Starej Płaniny, gdzie kończy się szlak Kom–Emine; kto ma samochód i pół dnia w zapasie, powinien tam zajrzeć.
Chengene Skele
Chengene Skele nie jest plażą, tylko osadą rybacką, i dobrze o tym wiedzieć wcześniej, żeby nie jechać tam z myślą o dniu na plaży. Leży na południe od Burgas, koło Kraymorie, w cichej zatoce: kilkadziesiąt drewnianych domków rybackich na palach nad wodą, chwiejne pomosty i łodzie pomalowane w kolory, jakich nikt nie używa na lądzie.
Osada jest odrestaurowana i utrzymywana jako kompleks etnograficzny — to jedno z niewielu miejsc na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego, gdzie widać, jak brzeg wyglądał, zanim przyszły hotele. Odbywa się tu również festiwal rybny.
Szczerze: pas plaży w okolicy jest mały i skromny, a woda w zatoce nie jest tym, po co się tu przyjeżdża. Przyjeżdża się po łodzie, po rybę i po zdjęcia. Zatoka i sąsiadujący z nią rezerwat Poda to ważne miejsce dla ptaków — wiosną i jesienią widuje się tam czaple, kormorany i pelikany w drodze na południe.
Chengene Skele dobrze łączy się z Burgas w jednym dniu. O Parku Nadmorskim i reszcie miasta piszemy w wycieczkach ze Słonecznego Brzegu.
Przylądek Agalina
Agalina to skalisty przylądek na południe od Sozopolu, za plażami Kavatsite i Smokinya. Brzeg łamie się tu na małe zatoczki między skalnymi tarasami, są krótkie pasy piasku i wydmy, a na północy widać sylwetkę Sozopolu.
Miejsce od dziesięcioleci jest ulubione przez ludzi z kamperami i namiotami. Nie ma tu nic: ani ujęcia wody, ani sklepu, ani kosza na śmieci. Najbliższe zaopatrzenie jest w Sozopolu albo na sąsiednich kempingach. Z dziećmi trzeba pamiętać, że miejscami do morza wchodzi się po skałach — potrzebne będą buty do wody.
Wydmy są tu chronione. Jazda i parkowanie po wydmach są zabronione i karane mandatem, a dzikie biwakowanie na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego jest w szarej strefie, której zasady zmieniają się z roku na rok. Zanim rozstawi się namiot, warto sprawdzić, jak wygląda regulamin w bieżącym sezonie.
Kto jedzie na Agalinę, niech przy okazji zobaczy też miasto — warto zajrzeć do przewodnika po Sozopolu.
Plaża Perla
Perla to szeroka plaża na północ od Primorska, między miastem a ujściem rzeki Ropotamo. Nazwa pochodzi od rezydencji „Perla” — państwowej rezydencji z czasów socjalizmu, która przez dziesięciolecia była zamknięta dla postronnych. Właśnie dlatego wydmy i las sosnowy za plażą przetrwały: w tej części wybrzeża po prostu nie budowano.
Dziś część kompleksu działa jako obiekt hotelowy, a plaża jest dostępna. Północna część, w stronę Ropotamo, jest cicha i niemal dzika; południowa, w stronę Primorska, zapełnia się w szczycie sierpnia. Piasek jest drobny, wydmy wysokie, a miejscami są drewniane kładki — idzie się po nich, a nie po piaszczystych pagórkach.
Szczerze: dojazd i parkowanie nie są oczywiste, a w najbardziej zatłoczone dni trzeba pokrążyć. Perla jest najdalsza z tej czwórki i ma sens tylko w połączeniu z czymś jeszcze — rezerwat Ropotamo jest dosłownie naprzeciwko.
Co zabrać
- Wodę, więcej, niż się wydaje potrzebne. Na Irakli i Agalinie nie ma ujęć wody.
- Cień. Parasol plażowy albo zadaszenie. Naturalnego cienia na piasku praktycznie nie ma.
- Jedzenie, jeśli dzień ma być cały. I worek na śmieci — koszy nie ma, wywozi się wszystko.
- Gotówkę. Jeśli działa sezonowy bar, płatność kartą nie jest pewna.
- Buty do wody na Agalinę i repelent na wieczór, zwłaszcza przy ujściach rzek.
- Pełny bak. Stacje benzynowe są przy głównych drogach, nie przy plażach.
- Apteczkę. Na żadnej z tych plaż nie ma ratownika. Do morza wchodzi się z myślą o falach i prądach, a nie z myślą o zdjęciu.
Szczerze mówiąc
Dzikie plaże brzmią bardziej romantycznie, niż są w najgorętsze sierpniowe dni. Nie ma cienia, nie ma prysznica, piasek wchodzi wszędzie, a na koniec czeka godzina drogi powrotnej samochodem pełnym piasku. Z małymi dziećmi to długi dzień.
Na początku czerwca i we wrześniu te same miejsca są jednak wyjątkowe — woda jest ciepła, a na kilometr plaży przypada trzydzieści osób. Kto ma jeden wolny dzień i samochód, dostanie to, co najlepszego ma do zaoferowania ten brzeg.
Przed wyjazdem warto zerknąć na pogodę i wiatr: przy silnym wietrze z północnego wschodu Irakli i Agalina robią się nieprzyjemne, podczas gdy plaża w Słonecznym Brzegu pozostaje spokojniejsza dzięki kształtowi zatoki.
Hotel Caesar Palace znajduje się w centrum Słonecznego Brzegu, 20 metrów od plaży. Zobacz hotel lub zadzwoń do nas pod numer +359 554 222 36.